Fotografie pochodzą z archiwum autora, chyba że zaznaczono inaczej. Kilka z faktów o początkach firm National i Dobro ze źrodeł i za zezwoleniem Boba Brozmana.
1.Wstęp
Gitara rezofoniczna wciąż jest niestety instrumentem mało popularnym w Polsce. Jej rola w naszej muzyce rozrywkowej ogranicza się do bycia drugoplanowym instrumentem melodycznym, sporadycznie wykorzystywanym w studiu nagraniowym. Nie licząc garstki aktywnych polskich gitarzystów dobro, instrument ten nie znalazł sobie miejsca na naszej muzycznej scenie.
Środowisko miłośników dobro w naszym kraju jest małe a muzyków, którzy gitarę rezofoniczną traktują jako swój podstawowy instrument, jest zaledwie kilku. To jest głównym powodem małej popularności dobro wśród odbiorców muzyki. Nie mając możliwości poznania jego brzmienia na scenie, słuchacz nie zainteresuje się dobro i nie podejmie on wysiłku odszukania jego brzmienia na półkach muzycznych sklepów. Płyt z gitarą dobro nie brakuje, ich dostępność zwiększyła się znacznie od czasu powstawania w Polsce sieci dużych salonów muzycznych oraz pojawienia się możliwości pobierania muzyki i dokonywania jej zakupów przez Internet.
Czy można powiedzieć więc, że dobro w Polsce jest niemodne? I tak, i nie. Podczas koncertowania, prowadzenia prezentacji instrumentów rezofonicznych i wykładów na ich temat, zauważyłem olbrzymie zainteresowanie gitarą dobro ze strony melomanów, muzyków oraz osób z innych środowisk twórczych i artystycznych. Osoby te często posiadały już wiedzę lub ogólne pojęcie o tym, czym jest gitara rezofoniczna. Obojętnie zaś do instrumentu odnosiła się większość przypadkowych słuchaczy oraz ci, których muzyczne horyzonty sięgają tylko komercyjnych rozgłośni radiowych.
Publikacja ta w zamierzeniu kierowana jest do tych pierwszych, czyli do osób, które świadomie chcą się czegoś więcej o instrumencie dowiedzieć. Spodziewam się, że w przeważającej większości będą to muzycy i muzykanci, niekoniecznie jednak tylko gitarzyści. Mam nadzieję, że przystępność tekstu i bogaty zbiór fotografii sprawią, że tekstem tym zainteresują się także ci, którzy z tworzeniem muzyki na co dzień mają niewiele wspólnego.
2.Nieporozumienia i sprzeczności w nazewnictwie
Problem nazewnictwa gitary rezofonicznej związany jest ze zróżnicowaniem producentów instrumentów, jego typów oraz z mnogością światów muzycznych, w których gitara ta znajduje wykorzystanie. Zależnie od tego, czy poruszać się będziemy w świecie bluesa, country czy folku-pojęcia dobro, National Guitar czy steel guitar zrozumiane będą inaczej.
Jedyny uniwersalny termin pozwalający określić ten instrument w jakimkolwiek środowisku muzycznym to właśnie gitara rezofoniczna (resophonic guitar) lub gitara rezonatorowa (resonator guitar). Pozostanie on jednak nieprecyzyjny: muzyk country zapyta zapewne, czy chodzi o dobrze znane mu dobro (drewnianą gitarę squareneck z rezonatorem spider-bridge) czy o coś innego, muzyk bluesowy natychmiast zrozumie ze chodzi o dobro, ale w jego pojęciu oznaczające każdą gitarę z rezonatorem, na której gra się przeważnie tradycyjną techniką slide (bottleneck).
Ten sam muzyk bluesowy nagrywając akustyczną płytę, w jej opisie umieścić może pojecie „steel guitar”. Dla innego pasjonata bluesa oczywistym będzie, ze w nagraniu użyto gitary z metalowym (niekoniecznie stalowym) pudlem gitary, czyli blaszanego dobro. Osoba ze świata country nie usłyszy tu jednak elektrycznej gitary pedal-steel lub ewentualnie lap-steel, których - sądząc po opisie płyty - mogłaby się spodziewać w nagraniu.
Określenia gitary rezofonicznej ściśle są związane z początkami instrumentu i fabrykami National i Dobro.
National jako pierwszy, począwszy od końca lat 20-tych nasycił amerykański rynek gitarami rezofonicznymi, przeważnie tymi z metalowym korpusem, w wersji squareneck i roundneck. Pomimo 50 letniej (!) przerwy w produkcji, firma nadal jest wiodącym producentem metalowych instrumentów w USA. łatwo zrozumieć więc, że dla Amerykanina „National Guitar” znaczy tyle, co właśnie gitara rezofoniczna z metalowym korpusem.
Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku firmy Dobro która, (w 2 lata po National), rozpoczęła produkcję drewnianych gitar z rezonatorem spider-bridge. Instrumenty te z uwagi na specyficzne brzmienie, szczególnie w wersji squareneck, zyskały olbrzymią popularność w muzyce bluegrass i country. Trudno się więc dziwić, że dziś każda gitara tego typu, niekoniecznie firmy DOpyera BROthers, nazywana jest gitarą dobro.
Współcześnie firmy Dobro i National produkują już wszystkie możliwe typy gitar i innych rezofonicznych instrumentów konkurując ze sobą i z mniejszymi wytwórniami. Na całym świecie pojawiło się obok National i Dobro kilku innych znaczących producentów, a także masa tanich instrumentów ze wschodu, nazywanych w katalogach gitarami dobro.
Literatura muzyczna przyjęła jednak pewne reguły: Dobro produkowane przez firmę Dobro zawsze pisane będzie wielką literą, gitara rezofoniczna innej firmy, niezależnie od tego jak rozumiana w różnych środowiskach muzycznych, pozostanie gitarą dobro pisana literą małą. Nazwa National Guitar zawsze będzie dotyczyć gitar firmy National, już niezależnie od tego, czy jest ona w wersji drewnianej, czy metalowej.
Podobna zasada znajdzie zastosowanie w tej publikacji.
3.Geneza powstania i ogólna zasada działania
Genezą powstania gitary rezofonicznej nie była potrzeba uzyskania śpiewnego, metalicznego brzmienia, choć dzięki niemu właśnie gitara ta przetrwała do dziś. Bodźcem do poszukiwań nowych rozwiązań akustycznych, które doprowadziły w końcu do opatentowania pomysłów braci Dopyera, była konieczność skonstruowania gitary głośniejszej niż tradycyjna, gitary słyszalnej w dużych zespołach muzycznych.
Dopyerowie nie byli pierwszymi, którym pomysł takiego instrumentu chodził po głowie: już w XIX wieku powstały pierwsze patenty i konstrukcje, których celem było dodatkowe mechaniczne wzmocnienie dźwięku tradycyjnych instrumentów. Głownie chodziło o banjo, skrzypce i gitarę. W wielu przypadkach rozwiązania te oparte były, podobnie jak patent Dopyerów, na dobudowaniu do instrumentu dodatkowego drgającego elementu: rezonatora. O ile więc słowaccy bracia na pewno byli innowatorami, nie można im przypisać miana pierwszych, którzy dokonali „rezofonizacji” tradycyjnego instrumentu akustycznego.
Natychmiast okazało się, ze nowy instrument cechuje się nie tylko dużo większą głośnością niż tradycyjna gitara, ale także posiada nowe niepowtarzalne brzmienie i atrakcyjny, futurystyczny wygląd. Właściwości te pozwoliły gitarze rezofonicznej podbić rynki muzyczne całego świata.
Pomimo niezwykłego brzmienia, oryginalności konstrukcji i przykuwającego uwagę wyglądu gitara rezofoniczna jest w zasadzie działania instrumentem nieskomplikowanym. Zebrane przez mostek drgania strun, przenoszone są za pomocą podstawka na rezonator. Ten zaś, będąc membraną wykonaną z cienkiego aluminium, wpada w rezonans wymuszony. Drgająca powierzchnia rezonatora jestźródłem słyszalnej fali akustycznej.
4. Techniki gry
Gitarę rezofoniczną charakteryzuje duża głośność, w związku z czym możliwe jest uzyskanie na niej większej dynamiki gry niż w przypadku gitary akustycznej lub klasycznej. Dziwić może więc fakt, ze na gitarach rezofonicznych gra się głównie forte. Niewielu jest wykonawców którzy wyrażaliby swoja myśl muzyczną grając na gitarze dobro piano, delikatnie trącając struny (co tak często spotykane jest u muzyków klasycznych czy też flamenco).
Głośne granie na gitarze rezofonicznej należy tłumaczyć warunkami narodzin i rozwoju gatunków muzycznych: bluesa, jazzu i bluegrassu czyli tych, które określiły miejsce dobro w muzyce. Brak elektryfikacji terenów wiejskich USA, gdzie definiowały się (oczywiście niezależnie od siebie) blues i bluegrass, szczątkowa elektryfikacja amerykańskich miast gdzie rodził się jazz, „bezprądowy” charakter studiów nagraniowych (nacinanie matrycy prosto z akustycznej tuby zwróconej w stronęźródła dźwięku) zmuszały muzyków do grania głośnego, gdzie dźwięk wykonany piano schodzi poza muzyczny plan lub słyszalny jest jedynie podczas fragmentów solowych. Nagrania gitarzystów dobro pochodzące z tego najpłodniejszego dla amerykańskiego folku okresu są do dziś tak sugestywne i inspirujące, że stworzyły umowny kodeks zasad, koniecznych by na gitarze rezofonicznej grać stylowo, czy jak kto woli: poprawnie. Wśród zasad tych jest właśnie granie forte.
Kierowanie się wyłącznie wytycznymi postawionymi przez klasyków gitary dobro podlega jednak dyskusji: granie forte i siłowe artykułowanie poszczególnych dźwięków rzeczywiście pozwala w pełni wydobyć z gitary dobro charakter jej metalicznego brzmienia. Jednak doskonałość dzisiejszego studia nagraniowego i sprzętu scenicznego zachęca wręcz, by spróbować także innego podejścia do instrumentu. Granie na gitarze rezofonicznej piano, choć wymaga większej precyzji wykonawczej i lepszego warsztatu, pozwoli odkryć cieplejsze, jeszcze bardziej śpiewnie (choć już mniej metaliczne) brzmienie instrumentu. Ma to miejsce szczególnie w przypadku gitar tricone i biscuit bridge, gdzie okres od kulminacji do wygaśnięcia dźwięku jest dłuższy niż sam moment ataku i kulminacji.
5. Trójrezonatorowa gitara rezofoniczna (tricone resophonic guitar)
-budowa
Trójrezonatorowa gitara rezofoniczna to pierwsza z koncepcji Johna Dopyery, która została z sukcesem zrealizowana. Od niej rozpoczyna się historia firmy National. Z wielu różnych jego pomysłów, które różniły się ilością wbudowanych w gitarę rezonatorów i ich usytuowaniem według siebie i mostka wynikało, że zestaw trzech stożków najlepiej spełni funkcję mechanicznego wzmacniacza. 
Dziś wydaje się oczywiste, że użycie właśnie trzech elementów nośnych mostka zapewnia mu największą stabilność i równomierny nacisk strun na wszystkie trzy rezonatory.
Rezonatory usytuowane są na planie trójkąta na tzw. „studni”,czyli blaszanej platformie, (w pierwszych instrumentach drewnianej) poziomo umieszczonej pod mostkiem gitary i wlutowanej w metalowe pudło instrumentu.

Rezonatory z mostkiem połączone są za pomocą podstawka w kształcie litery „T”. Podstawek jest aluminiowym odlewem, zaopatrzonym w szczelinę niezbędną do osadzenia mostka (najczęściej klonowy listek o formie zbliżonej do mostka gitary akustycznej) i trzy nóżki, kształtem dopasowane do otworów w rezonatorach.
Podstawek wraz z mostkiem, rezonatorami oraz studnią stanowi serce gitary tricone.

Nieprawidłowe funkcjonowanie lub niska jakość któregokolwiek z tych elementów negatywnie wpłynie na brzmienie całego instrumentu. Pozostałe części zbudowane są tak, aby zapewnić wyżej opisanej konstrukcji stabilność, odporność na ewentualne uszkodzenia mechaniczne oraz, co najważniejsze, stworzyć jak najlepsze środowisko akustyczne. Studnia wraz z rezonatorami i podstawkiem zamknięta jest za pomocą ozdobnej metalowej pokrywy w blaszanym pudle akustycznym, dodatkowo wzmacniającym dźwięk. Pudło jest puste, nie licząc przedłużenia gryfu gitary, który kotwiczy w tyle pudła rezonansowego oraz dusz instrumentu. Jedynym wystającym na zewnątrz pudła elementem opisanego układu jest szczytowa część podstawka i zamocowany w niej mostek. Na nim opierają się struny.
-instrumenty squareneck i roundneck
Pierwsze instrumenty tricone skonstruowane zostały przez braci Dopyera z myślą u muzykach grających techniką lap-style (techniką hawajską). Squarenecki mają więc wysokie siodełko, a struny na całej długości gryfu znajdują się wysoko nad podstrunnicą. Progi pełnią tylko rolę znaczników poszczególnych pozycji na gryfie. Nazwa squareneck oznacza prostokątny przekrój gryfu, który jest przy tym o wiele grubszy od tradycyjnego. W technice lap-style jest to konieczne: podczas gry na siedząco muzyk nie zawadza nadgarstkiem lewej ręki o udo, a podczas gry na stojąco masywny, gruby gryf mniej się odkształca i nie powoduje obniżenia stroju instrumentu. Niektóre instrumenty squareneck tricone (w tym większość konstrukcji firmy National) posiada metalowe gryfy, będące integralną częścią korpusu.
Instrumenty roundneck posiadają tradycyjne gitarowe gryfy, przystosowane do gry palcami lub techniką bottleneck. Są to instrumenty bardziej uniwersalne niż wersje squareneck. Obniżenie mostka pozwala na wyrafinowaną grę fingerstyle, podniesienie go daje komfortowe warunki do gry bottleneck, a nieskomplikowany zabieg podniesienia siodełka pozwala na grę techniką lap-style, typową dla instrumentów squareneck.
-problemy z użytkowaniem instrumentu oraz serwisowanie
Z uwagi na obecność aż trzech rezonatorów, instrumenty tricone są trudne w regulacji. Powierzchnie przylegania rezonatorów do studni i punkty kotwiczenia podstawka w rezonatorach to miejsca gdzie często pojawiają się niepożądane brzęczenia. Najczęściej jest to wynik niedokładnego przylegania drgających powierzchni do siebie lub obecności twardych zanieczyszczeń (np.: ziaren piasku). O ile zanieczyszczenia można usunąć, problem nierówności powierzchni na płaszczyźnie studnia-rezonatory jest trudny do rozwiązania.
Chcąc samemu usunąć lub przynajmniej zlokalizować przyczynę brzęczeń, pamiętać należy o etapach rozbierania instrumentu. Gitarę trzeba położyć poziomo na docelowym miejscu pracy. Naciąg strun zmniejszać równomiernie, nie dopuszczając do tego by mostek został z jednej strony odciążony, a z drugiej dociskany przez niepoluzowane struny. Po zdjęciu strun, dziewięć śrub mocujących pokrywę należy odkręcać etapami, w dwóch lub trzech "rundach". Jeśli prawdopodobnym jest, że instrument był już kiedyś rozkręcany trzeba zapisać przyporządkowanie śrub do poszczególnych otworów. Po zdjęciu pokrywy należy dokładnie zaznaczyć w czytelny sposób ustawienie rezonatorów. Zamiana rezonatorów miejscami, a nawet minimalne obrócenie jednego z nich najprawdopodobniej doprowadzi do powstawania nowych brzęczeń. Po delikatnym zdjęciu podstawka i rezonatorów należy wyczyścić studnię środkiem nie pozostawiającym osadu (spirytus, benzyna ekstrakcyjna). Jeśli powierzchnia studni w miejscu dotyku rezonatorów jest chropowata można ją wygładzić papierem ściernym o ziarnie 1000 lub drobniejszym, nigdy grubszym. Następnie trzeba znaleźć okrągłe szklane naczynie o średnicy zbliżonej do średnicy rezonatora. Krawędź czaszy naczynia musi być idealnie równa (można to sprawdzić przykładając je do lustra). Wkładając naczynie do góry nogami do studni w miejscu rezonatorów, przekonamy się, czy jest ona idealnie płaska.
Jeśli tak jest, geneza brzęczeń tkwi zapewne w nierówności rezonatorów. Jeśli ich krawędzie są zapadnięte należy rezonatory delikatnie wyprostować (podnieść). Następnie na idealnie płaskiej powierzchni (szyba, lustro) rozłożyć nowy arkusz papieru ściernego o ziarnie 2000 i przeszlifować krawędzie podstawy rezonatorów.
Po włożeniu rezonatorów na swoje miejsce, przez montażem podstawka otwory w rezonatorach można delikatnie posmarować towotem. Przykryte kopułkami wierzchołki rezonatora mają znikomy wpływ na brzmienie, a odrobina smaru stłumi mogące tu powstawać brzęki.
Jeśli okazało się, że powierzchnia studni nie jest płaska, mamy do czynienia z wadliwym instrumentem. Warto jednak spróbować bardziej jeszcze wyszlifować papierem ściernym dno studni i podstawy wszystkich rezonatorów. Zredukuje to powierzchnie potencjalnych brzęków do minimum. Jeśli i to nie pomoże, trzeba nasmarować miejsca styku rezonatorów i studni towotem.
Uwaga: należy pamiętać, że okres "osiadania" rezonatorów w studni jest różny i zależny od intensywności ich pracy. Nie należy spodziewać się natychmiastowych efektów opisanych powyżej zabiegów i zaniku brzęczeń. Oczekiwany rezultat pojawić się może dopiero po kilku dniach intensywnej gry.
-rola w muzyce
Gitara tricone szczyt swojej popularności przeżywała pod koniec lat 20-tych i w latach 30-tych. Pozostała bezkonkurencyjna aż do momentu pojawienia się gitary elektrycznej. łączyła ze sobą głośność banjo i ciepło brzmienia tradycyjnej gitary akustycznej.
Tricone w wersji squareneck utrwalił sobie miejsce w historii muzyki jako melodyczny instrument prowadzący w muzyce hawajskiej. Stało się tak głównie za sprawą mistrza hawaiian steel guitar – Sola Hoopii. Tricone przetrwałby zapewne jako podstawowy instrument tego gatunku do dziś, gdyby nie wynalezienie lap-steel, czyli elektrycznej gitary hawajskiej.
Tricone w wersji roundneck wykorzystywany był głównie w akustycznym bluesie, jako instrument rytmiczny i melodyczny. Pojawienie się w 1929 roku dużo tańszej gitary jednorezonatorowej oraz rozpowszechnienie gitary elektrycznej osłabiło jego popularność. Instrument nie zniknął jednak, tak jak to miało miejsce w przypadku muzyki hawajskiej, z gatunku. Z uwagi na swoje niepowtarzalne, niezastąpione w technice bottleneck brzmienie przetrwał w bluesie do dziś, i o ile w innych gatunkach muzyki (z wyjątkiem pokrewnych bluesowi folku i jazzu) jest właściwie niespotykany, odszukamy go w nagraniach mistrzów bluesa począwszy od lat 20-tych, kończąc na nagraniach współczesnych.
6. Jednorezonatorowa gitara rezofoniczna z mostkiem o podstawku w kształcie ciastka (single cone biscuit-bridge resophonic guitar)
-budowa
Gitara rezofoniczna z jednym rezonatorem to również owoc pracy konstruktorów firmy National. Niewyjaśnionym pozostaje, czy tylko John Dopyera (tak jak w przypadku gitary Tricone) czy również inni inżynierowie mieli decydujący wpływ na jej powstanie. Wiadomo jednak, że kwestia prawa do patentu gitary single cone doprowadziły do odejścia Dopyery z firmy National.
Zastąpienie trzech 5,5 calowych rezonatorów jednym, 9,5 calowym, uprościło znacznie konstrukcję gitary, skróciło proces składania instrumentu, a także obniżyło koszt niezbędnych części.

Dziś spotkać można również instrumenty z rezonatorem o średnicy 10,5 cala.
Rezonator, podobnie jak w tricone, leży w metalowej studni, wlutowanej w blaszany korpus instrumentu.

Wierzchołek rezonatora ma jednak całkiem inny kształt niż w przypadku konstrukcji tricone: jest on płaski, dzięki czemu możliwym jest stabilne przymocowanie do rezonatora klonowego podstawka, mającego kształt walca o wysokości ok. 6 mm i średnicy ok. 7 cm.
Podstawek ten, kształtem przypominający biszkopt, przykręcony jest do rezonatora jedną, koncentryczną śrubą. W podstawek wklejony jest mostek, zwykle również klonowy, a w gitarach niższej klasy często wykonany z tworzywa sztucznego.

Całość przykryta jest ochronną, metalową, pokrywą. Pozostałe elementy zbudowane są w myśl tej samej zasady, co w gitarze tricone: Pudło rezonansowe pełni funkcję obudowy całej konstrukcji,źródła dodatkowego rezonansu oraz wzmocnienia dźwięku samego rezonatora.
-instrumenty o korpusie metalowym i drewnianym
Gitary jednorezonatorowe począwszy od pierwszych produkcji firmy National do dnia dzisiejszego produkowane są w wersjach zarówno z blaszanymi jak i drewnianymi (sklejkowymi) korpusami. Ponieważźródłem dźwięku w gitarze rezofonicznej jest aluminiowy rezonator oczywistym jest, że korpus instrumentu wykonany z blachy najlepiej odda metaliczny charakter brzmienia rezonatora. Nawet, jeśli pozostałe elementy układu akustycznego (mostek, rezonatory, podstawek) są słabej jakości lub sąźle wyregulowane, dzięki metalowemu korpusowi instrument zachowa cechy brzmienia gitary dobro.
Instrumenty drewniane mają bardziej tradycyjne brzmienie, bliższe gitarze akustycznej. Jeśli jednak korpus wykonany jest z dobrej klasy sklejki lub drewna, u układ rezonujący jest wysokiej jakości, instrument drewniany może zabrzmieć lepiej niż gitara metalowa. łatwo się o tym przekonać porównując wysokiej klasy drewniany instrument lutniczy z metalową gitarą produkcji fabrycznej.
-problemy i użytkowanie instrumentu
W gitarze jednorezonatorowej mogą zaistnieć te same problemy, co w tricone. Jeśli instrument brzęczy sprawdzić należy, czy studnia jest idealnie płaska a jej powierzchnia gładka. Szczególnie delikatnie należy obchodzić się z rezonatorem. Z uwagi na wymiary, dużo łatwiej go zniekształcić niż mały rezonator gitary tricone. O ile w gitarze trójrezonatorowej uszkodzenie jednego z rezonatorów podczas gry lub nieudanych napraw nieznacznie wpłynie na całość instrumentu i z wymianą stożka można poczekać do najbliższej okazji, w gitarze single-cone defekt rezonatora może uniemożliwić grę i nastrojenie instrumentu.
Warto zwrócić uwagę na stan mostka, podstawka i ich połączenia z rezonatorem. Wierzchołki rezonatorów single-cone różnych firm różnią się od siebie, ale bez względu na to czy wierzchołek jest płaski czy wklęsły upewnić się należy, czy podstawek przylega do niego na całym obwodzie i czy koncentryczna śruba mocująca podstawek nie jest luźna.
Często zdarza się, ze przy intensywnym użytkowaniu instrumentu struny zsuwają się ze szczelin mostka podczas gry. Jeżeli zauważymy wyrobienie się szczelin, przy okazji demontażu instrumentu warto zawczasu zanieść mostek do lutnika.
-rola w muzyce
Gitara jednorezonatorowa wykorzystywana jest przede wszystkim w muzyce bluesowej. Skonstruowana przez firmę National, pojawiła się na rynku wraz z początkami Wielkiego Kryzysu lat 30-tych. Z uwagi na mniejsze koszty produkcji a co za tym idzie niższą cenę była alternatywą dla tych, których nie było stać na dużo droższą gitarę trójrezonatorową. Gitara single-cone, choć wciąż droższa niż tradycyjna gitara akustyczna, stała się więc dostępna dla śpiewaków bluesowych.
7. Jednorezonatorowa gitara rezofoniczna z mostkiem o podstawku w kształcie pajęczej sieci (single-cone spider-bridge resophonic guitar)
-budowa
Instrument spider-bridge to trzecia zrealizowana i w pełni udana koncepcja gitary rezofonicznej, również autorstwa Johna Dopyery, choć na patencie ze względów prawnych widnieje nazwisko brata konstruktora, Rudy’ego.
Sercem instrumentu jest odwrócony rezonator który nie leży w studni, a opiera się o krawędź wyciętej płyty wierzchniej pudła rezonansowego.

Obecność studni nie jest więc konieczna. Konstruktorzy ze względów akustycznych budują ją jednak pod rezonatorem, bądź w bardziej nowoczesnych konstrukcjach zastępują ją duszami.

Wierzchołek zamocowanego „do góry nogami” rezonatora nie biegnie „w głąb” pudła, lecz jest odwrócony i znajduje się odrobinę poniżej poziomu krawędzi rezonatora. Do wierzchołka stożka koncentryczną śrubą przykręcony jest odlany z aluminium podstawek w kształcie pajęczej sieci. Jej 8 ramion spoczywa na krawędziach rezonatora. W centrum sieci jest szczelina - miejsce na drewniany mostek instrumentu.

Rezonator, pajęcza sieć i koncentryczna śruba to serce gitary spider-bridge. Podobnie jak w pozostałych gitarach rezofonicznych, układ ten jest zamknięty w pudle rezonansowym i przykryty ozdobną metalowa pokrywą. Na pierwszy rzut oka gitara spider-bridge wygląda tak samo jak konstrukcja biscuit-bridge. Różnicę widać dopiero po przyjrzeniu się przez otwory w pokrywie rezonatorowi oraz rodzajowi podstawka, który na nim spoczywa.
-instrumenty squareneck i roundneck
Z uwagi na wykorzystanie w muzyce bluegrass i country (oraz nierozerwalnie związaną z tymi gatunkami technikę gry lap-style) gitary spider-bridge największą popularnością cieszą się w wersji squareneck. Pierwsze gitary spider-bridge braci Dopyera to właśnie instrumenty o profilu gryfu w kształcie prostokąta. Można dopatrzyć się tutaj analogii do pierwszych gitar tricone, które również były squareneckami. Podobieństwo jednak jest tylko częściowe, bo tricony z uwagi na brzmienie najlepiej sprawdzają się w muzyce hawajskiej. Brzmienie spider-bridge jednoznacznie za to kojarzy się z bluegrass i country, a siodełko i struny są jeszcze wyżej niż w tricone. Pozwala to na wygodną grę technikami hammer-on i pull-off, bez obawy o zahaczenie sztabką o podstrunnicę.
Instrumenty spider–bridge w wersji roundneck doczekały się sporej popularności dzięki przystępnym cenom, za które są współczesnie oferowane przez firmy takie jak Hohner, Fender oraz przez producentów wschodnich. Cechują się dużą uniwersalnością: mogą służyć do do tradycyjnych technik gitarowych lub bottleneck, (np. w bluesie), ale podniesienie siodełka pozwala uzyskać brzmienie i możliwości wykonawcze typowe dla squarenecków i muzyki bluegrass.
Nie są one jednak idealnym rozwiązaniem, profesjonalny muzyk bluesowy prędzej czy póżniej zaopatrzy się w gitarę tricone lub biscuit bridge z metalowym korpusem która lepiej brzmi przy technice botttleneck. Muzyk country szybko poczuje ograniczenia techniczne półokragłego gryfu i zamieni taki instrument na gitarę squareneck.
-problemy i użytkowanie instrumentu
Konstrukcja spider-bridge jest najbardziej złożoną ze wszystkich możliwych w gitarze rezofonicznej. Ceną za niepowtarzalne, śpiewne brzmienie gitar spider-bridge jest trudność w ustawianiu i ryzyko łatwego rozregulowania układu akustycznego.
Regulacji śruby można dokonywać bez konieczności demontażu instrumentu. Służy do tego otwór w środku pokrywy ochronnej rezonatora, (jeśli zachodzi konieczność rozebrania gitary, kierować należy się zasadami ostrożności opisanymi uprzednio dla gitary tricone).
Dokręcanie śruby powoduje przyciągnięcie rezonatora do sieci i większy docisk jego krawędzi do jej ramion. Zbyt mocne dokręcenie śruby regulacyjnej spowoduje jednakusztywnienie układu i zmniejszenie jego właściwości akustycznych. Silne naprężenie pomiędzy podstawkiem a rezonatorem stłumi więc wymuszany przez struny rezonans i instrument nie zabrzmi.
Zbyt lekkie dokręcenie śruby nie zesprzęgli rezonatora i podstawka, a zatem rezonator nie przejmie drgań mostka. Poza tym pojawią się głośne brzęczenia, którychźródłem będą te ramiona podstawka, które niedokładnie przylegają do krawędzi rezonatora.
Różne firmy i konstruktorzy zalecają odmienną siłę dokręcania śruby. Wyraża ona w stopniach wartość, o jaką musimy dokręcić śrubę, przykręcając ją uprzednio do poczucia pierwszego oporu ze strony rezonatora. Wartości wahają się od 90o do 180o, a nawet do 360o (pełny obrót śruby).
Warto postarać się znaleźć własną wartość, ponieważ śruby regulacyjne mogą mieć różny skok gwintu, a kołnierze kotwiczące śrubę w rezonatorze różny luz. Sugestie innych posiadaczy gitar spider-bridge mogą być więc nieprzydatne. śruba powinna być dokręcona na tyle, aby ustąpiło brzęczenie będące wynikiem nie dociskania któregoś z ramion podstawka do rezonatora. Po dokonaniu regulacji, przez kilka pierwszych dni intensywnego grania kiedy podstawek osiada na rezonatorze, dopuszczalne jest znikome brzęczenie układu. Podstawek potrzebuje czasu i pracy, aby precyzyjnie „osiąść” na rezonatorze.
Jeśli po kilku dniach gry instrument nadal brzęczy, należy jeszcze bardziej dokręcić śrubę, aż do wyraźnego oporu. Po tej czynności brzęczenie powinno ustać. Jeśli tak nie jest najprawdopodobniej znaczy to, że ramiona podstawka nie są w jednej płaszczyźnie i któreś z nich, pomimo dokręcenia śruby, odstaje od rezonatora. Należy zatem sprawdzić podstawek. Przed zmniejszeniem naciągu strun trzeba koniecznie poluzować śrubę regulacyjną. Wymontowany podstawek położyć na lustrze, szybie lub innej idealnie płaskiej powierzchni. Wierzchołki wszystkich ośmiu nóg powinny idealnie do niej przylegać. Jeśli któryś odstaje, świadczy to o wadliwym odlewie pająka lub jego zniekształceniu. Kiedy dotyczy to tylko jednego wierzchołka a zniekształcenie jest niewielkie (0,5 – 1 mm) możemy spróbować nagiąć nogę mostka, tak by wyrównała się z pozostałymi. Trzeba się jednak liczyć z pęknięciem odlewu, warto mieć więc w zanadrzu zapasowego pająka.
Lepszym rozwiązaniem niż samodzielne kształtowanie pająka jest oddanie go do warsztatu precyzyjnej obróbki metali w celu wyrównania płaszczyzny wierzchołków.
Wraz z każdą wizytą w takich miejscach autor spotyka się niestety ze zdziwieniem, pytaniami i brakiem zrozumienia potrzeby obróbki metali w ramach usług lutniczych. Warto więc postarać się o znajomego o takich umiejętnościach, który znajdzie chwilę czasu na zrozumienie celu przedsięwzięcia.
W przypadku instrumentów squareneck, problem może wystąpić przy ustawianiu menzury instrumentu. (Dotyczy on nie tylko instrumentów spider-bridge, ale każdej gitary z podwyższonym, siodełkiem, przystosowanym do gry lap-style).
Ponieważ w squareneckach progi pełnią jedynie funkcję znaczników, do ustawiania menzury wykorzystuje się tylko flażolety. Należy przygotować metalowy przedmiot z wyrażną krawędzią, który zastąpi nam używaną do gry na squarenecku sztabkę. Najlepiej nadaje się do tego ciężki nóż. Sztabka może nam posłużyć w ostateczności, duży łuk jej styczności ze struną jest jednak do ustawiania menzury niedostatecznie precyzyjny.
Instrument ma prawidłowo ustawioną menzurę, jeśli uderzając flażolet i dotykając zaraz potem krawędzią noża idealnie nad progiem flażoletu (5-ty, 7-my, 12-ty próg), nie słychać brzęknięcia, a flażolet nie wygasa ani nie traci głośności. Znaczy to, że węzeł fali jest dokładnie nad progiem. Jeśli węzeł jest odchylony w stronę progu 13-go zmniejszamy menzurę, jeśli jest bliżej progu 11-go – zwiększamy ją. Ustawianie menzury i związane z tym kształtowanie mostka sugeruje się powierzyć lutnikowi, przedstawiając mu wcześniej powyższą zasadę.
-rola w muzyce
Gitara spider-bridge dzięki charakterystycznemu brzmieniu zapewnia sobie istotną, trwałą rolę w świecie muzyki, niezależnie od wzrastającej lub malejącej popularności innych instrumentów rezofonicznych. O ile poprzez dekady istnienia instrumenty tricone i biscuit-bridge przeżywały okresy mniejszej lub większej popularności, gitary spider-bridge zajmują konsekwentną, niezachwianą pozycję tradycyjnego instrumentu melodycznego w muzyce bluegrass, country i western-swing, bez względu na panujące w muzyce mody i trendy.
8. Problemy z nagłośnieniem instrumentu na scenie oraz gitara rezofoniczna w studio nagraniowym
Dobro jest instrumentem wyjątkowo trudnym do nagłośnienia na scenie. Pomimo dużej głośności i specyficznego, łatwo rozpoznawalnego brzmienia, wzmocnienie dźwięku dobro jest wyzwaniem dla każdego ambitnego akustyka.
Największym problemem przy nagłaśnianiu większości instrumentów akustycznych są sprzężenia zwrotne, będące skutkiem zbierania przez mikrofon zarówno dźwięku bezpośrednio płynącego z instrumentu jak i tego, który w danej chwili wydobywa się z głośników. Reakcją akustyka na takie zjawisko jest zwykle wyeliminowanie ze wzmacnianego pasma zakresu częstotliwości, w obrębie których sprzężenie ma miejsce. Zabieg ten zawsze wiąże się ze zubożeniem barwy dźwięku wzmacnianego instrumentu. W przypadku gitary rezofonicznej rozwiązania takie często prowadzą do tego, że dobro po wyfiltrowaniu sprzęgających częstotliwości brzmi ze sceny jak zwykła gitara akustyczna, w dodatkuźle nagłośniona. Spotkałem się z takim zjawiskiem wielokrotnie. Przyczyna leży zwykle po stronie akustyka, (który niepotrzebnie usuwa również te częstotliwości, które nie mają tendencji do sprzęgania), lub aparatury (niskiej jakości sprzęt miksujący i wzmacniający, niekierunkowe mikrofony).
Ze strony wykonawcy jedynym, co można zrobić dla poprawy sytuacji to poprosić akustyka o wstrzymał się z filtrowaniem pasma, zarządać silnie kierunkowego mikrofonu i spróbować znaleźć takie położenie układu gitara-mikrofon-kolumna odsłuchowa, w którym tendencja do sprzęgania była możliwie najmniejsza. Eksperymentując w ten sposób, w miarę nabywania doświadczenia uzyskać można zadowalający efekt, każde poruszenie instrumentem może jednak zachwiać stabilność takiego układu akustycznego i wywołać gwałtowne sprzężenie.
Jeśli z uwagi na warunki sceniczne, jakość nagłaśniającego sprzętu lub nieudolność akustyka w dalszym ciągu nie da się uzyskać zamierzonych efektów, jedynym co pozostaje to całkowicie lub częściowo zrezygnować z kolumny odsłuchowej i zażądać odsłuchu w słuchawce.
Nagłośnienie dobro za pomocą mikrofonu jest najlepszym, ale nie jedynym możliwym rozwiązaniem. Istnieje kilku producentów przetworników konstruowanych specjalnie z myślą o gitarze rezofonicznej. Są to zwykle, podobnie jak w przypadku gitar akustycznych i klasycznych, przetworniki piezoelektryczne lub elektromagnetyczne.
Przetworniki piezoelektryczne z uwagi na zróżnicowanie konstrukcji rezonatorów i rozmaite możliwości montażu występują w kilkunastu rodzajach, z których wymienięię jedynie te najpopularniejsze:
-Wąskie listki (o przekroju płaskim lub okrągłym) umieszczane w szczelinie mostka. Dzięki wykorzystaniu nacisku strun na mostek, dają duży sygnał wyjściowy. Często cechują się jednak niepożądanym, "plastikowym" piezoelektrycznym brzmieniem.
-Szerokie listki, przylepiane na rezonator lub mostki. Mają zwykle słabszy sygnał wyjściowy ale wierniej oddają charakterystykę drgań rezonatora. Możliwość montażu w różnych miejscach układu mostek-rezonator daje szansę samodzielnego wyszukania optymalnego brzmienia pick-upu. Ich zdecydowaną wadą jest delikatna konstrukcja i możliwość uszkodzenia piezoelektrycznego elementu podczas demontażu.
-Elementy piezoelektryczne fabrycznie wmontowane w mostki. Coraz popularniejsze, proponowane do wszystkich rodzajów mostków (w różnych, często ciekawych rozwiązaniach konstrukcyjnych) przez wiodących producentów pickupów. Są łatwe w montażu (zwykle oryginalny mostek zastąpić trzeba mostkiem zintegrowanym z pick-upem), dają jednak małe możliwości eksperymentowania i poszukiwania własnego brzmienia.
Ciekawe rozwiązanie proponuje firma Fishman do konstrukcji spider-bridge. Przetwornik ma postać piezoelektrycznej obrączki, zakładanej na śrubę regulacji napięcia rezonatora.
Przetworniki elektromagnetyczne o zasadzie działania identycznej do przetworników w gitarach elektrycznych. Z uwagi na niskie położenie strun nad pudłem rezonansowym w gitarach rezofonicznych (szczególnie konstrukcji roundneck) są one jednak bardziej płaskie, a cewki mają parametry dostosowane do strun instumentów akustycznych, zawierających więcej stopów nieżelaznych. Wielu gitarzystów dobro z sukcesem eksperymentuje z tradycyjnymi przystawkami do gitar elektrycznych osiągając zaskakujace rezultaty, brzmieniowo przewyższające fabryczne modele przeznaczone do gitar rezofonicznych. Działania takie zawsze wymagają jednak doświadczenia, własnych umiejętności lub pomocy fachowców.
Tutaj znów interesujące rozwiazanie proponuje firma Highlander. Elektromagnetyczny pickup instalowany w studni gitary tricone wzmacnia już nie drgania poszczególnych strun, ale elementu montowanego pod aluminiowym mostkiem instrumentu.
9. Jak kupić dobre dobro ?
W Polsce rynek instrumentów rezofonicznych praktycznie nie istnieje. Panuje tutaj podobna zasada jak w przypadku innych, profesjonalnych instrumentów muzycznych. Aby zdobyć instrument wysokiej klasy, należy go zamówić u importera, kupić z ogłoszenia lub od kogoś znajomego. Z gitarami dobro jest jeszcze trudniej. O ile inne rodzaje gitar niskiej lub średniej klasy kupimy w każdym sklepie muzycznym to dobro, nawet takie dla początkujących spotkać bardzo trudno. Jeśli instrumenty się pojawiają, są to pojedyncze sztuki, najczęściej nieustawione, nieprzystosowane do gry i wymagające poważnych zabiegów regulacyjnych. Nie ma więc możliwości wyboru odpowiedniego dla siebie egzemplarza.
Ponadto, w gitarach rezofonicznych bardzo łatwo zakamuflować wady instrumentu. Smarowanie krawędzi rezonatora, studni i innych sprzężonych ze sobą elementów drgających towotem skutecznie zapobiega brzęczeniu instrumentu, uniemożliwiając rozpoznanie odkształceń i innych wad poszczególnych elementów układu rezonującego. Mało tego: autor spotkał się z instrumentem, w którym krawędzie rezonatora spider-bridge fabrycznie zostały przymocowane do drewnianego pudła za pomocą czterech drewnowkrętów !
Nadmierne dokręcenie śruby regulacyjnej gitar spider-bridge ukryje zniekształcenie rezonatora i nieoszlifowanie nóg aluminiowego pająka.
Zalanie osadzonego w podstawku mostka klejem epoksydowym (w przypadkach tricone i spider-bridge) nie pozwoli sprawdzić, czy mostek został wycięty i oszlifowany precyzyjnie. Po zdjęciu strun mostek powinien dać się wyjąć z aluminiowej szczeliny bez użycia większej siły, jednak musi kotwiczyć w niej na tyle mocno, by nie przesuwać się pod wpływem prostopadłej do naciągu strun siły „ściągania” mostka (lub jego połówek) przez struny w kierunku strun wiolinowych lub basowych.
Dla osób nie mających większego doświadczenia, mostek może być dobrą wskazówką jakości całego instrumentu. Jeśli jest wykonany z tworzywa sztucznego, najprawdopodobniej mamy do czynienia z instrumentem niższej klasy. Jeśli jest drewniany, warto przyjrzeć się precyzji wykonania: stopień wygładzenia klonowego listka i jego krawędzi, precyzja nacięcia szczelin na struny i ich ścięte profile (znak regulacji menzury instrumentu) zdradzą, czy gitara przeszła przez ręce wykwalifikowanego lutnika, czy dopiero co została zdjęta z taśmy produkcyjnej jednej z azjatyckich fabryk.
Bardzo ważnym jest, by nie sugerować się pierwszym wrażeniem instrumentu. Gitary rezofoniczne wyglądają efektownie, często czekają na nas w sklepie wypolerowane, z założonymi nowymi strunami. Jasne jest, że taki instrument robi wrażenie, poza tym brzmi głośniej i bardziej metalicznie niż zwykła gitara. Na dodatek produkowane współcześnie najtańsze wschodnie konstrukcje często nie odbiegają estetyką wykonania od gitar najwyższej klasy, a w specjalistycznych sklepach zachodnich bogaty wybór nowych instrumentów ze wschodu często pozostawia w cieniu używane, sfatygowane instrumenty amerykańskie, zwykle o klasę lepsze.
Nie należy popadać jednak w skrajności: wysokie ceny instrumentów markowych wynikają często nie z ich jakości, ale z wartości kolekcjonerskiej. Autor spotkał się z instrumentami wykonanymi przez braci Dopyerów jeszcze na początku ich działalności. Niektóre z nich nie przetrwały niestety próby czasu, i mimo zawrotnych cen nadawały się do generalnego remontu.
Dla muzyka głównym kryterium wyboru instrumentu powinno być jego brzmienie. Mając więc w planach kupno gitary dobro, warto wybrać się do któregoś z wielkich centrów muzycznych naszych zachodnich sąsiadów (Niemcy, Holandia) i zaznajomić się z brzmieniem gitar najwyższej klasy oraz estetyką ich wykonania. Nawet jeśli ceny bardzo szybko odstraszą od dokonania zakupu, zdobyte doświadczenie pomoże z dystansem spojrzeć na instrument pozyskiwany później na naszym rodzimym rynku.
Poniżej: oryginalny rachunek za gitarę rezofoniczną National Duolian zakupioną w 1935 roku w Magnolii w stanie Mississippi. Pod nim "metka" z instrumentu, potwierdzenie gwarancji.


I jeszcze jedna ciekawostka: eksperymentalne rezonatory firmy National, powstałe już po "odrodzeniu" firmy, w latach 90-tych. Prosze zwrocić uwagę na podwojną ilość promienistych wytłoczeń. Nestety nie sprawdziły się, konstukcja Johna Dopyery z roku 1926-go wydaje się być doskonała...

|