Recenzje płyty "Shortsighted":

"Trudno, najpierw muszę błysnąć eurydycją. W Dolnej Krupie na Słowacji mieszkał młynarz-muzykant, Josef Dopjera, który nie tylko na skrzypcach grał, ale także własnoręcznie je tworzył, z czego słynął na całą okolicę. W którymś momencie wziął żonkę, dziesięciu synów i wyemigrował do Los Angeles. Tam założył firmę w której tworzyli i usprawniali instrumenty. Gdy taty na świecie zabrakło, interesem zawiadywał syn, John Dopyera. W 1925 roku na zamówienie pewnego muzyka wymyślił gitarę, która była cztery razy głośniejsza od zwykłej, o bogatym, metalicznym brzmieniu. Efekt uzyskał poprzez wbudowanie do instrumentu dodatkowego drgającego elementu: rezonatora. Nazwał ją Do-Bro, od DOpyera BROthers. W country, zwłaszcza bluegrassie, jazzie, bluesie i folku ten instrument zrobił oszałamiającą karierę.W Polsce wirtuozow gry na dobro jest tylu co kot napłakał, ale do tego elitarnego grona należy Jędrzej Kubiak. Młody człowiek robi wszystko, by od kilkunastu lat go popularyzować. Gdzie tylko może demonstruje jej naprawdę wielkie, często nawet niekojarzone z nim możliwości, jest wykładowcą warsztatów gry dla muzyków, pisze o nim, sam jest lutnikiem, ale przede wszytkim gra. I to jak! Jest zapraszany na największe europejskie festiwale dobrzystów odbywajace się w Trnavie na Słowacji i w Czechach. Słyszałem go kilkakrotnie z okazji różnych imprez, głównie bluesowych, gdzie zawsze przyjmowany był z wielkim aplauzem, ale po raz pierwszy poznałem go jako jedynego muzyka na własnej, autorskiej płycie. Dwanaście utworów Kubiaka pomieszczonych na krążku udawadnia, że dobro z pewnością nie gorzej niż gitara pozwala na wyrażenie wszelkich, nawet najbardziej delikatnych emocji, że można na nim grać zwiewnie i pianissimo, ale gdy trzeba, także zdrowo przyłożyć. W rękach Kubiaka to pełnoprawny z każdym innym instrument solowy, zależny tylko do woli, wyobraźni i techniki muzyka. Poza dobro słychać tu także banjo i gitarę, na których gra ten sam pan Jędrzej, a wzajemny muzyczny dialog instrumentów stwarza dodatkową szansę na pokazanie jak bogatym brzmieniem dysponują proste, akustyczne instrumenty. Śpiew byłby zupełnie zbędny, to wyłącznie muzyka instrumentalna. Trudno jednoznacznie ją zakwalifikować do jakiejkolwiek przegródki, co akurat jest znakomitym pomysłem, ponieważ w niczym nie ogranicza inwencji kompozytora, choć wnikliwi słuchacze odkryją bez trudu echa irlandzkiego folku, muzyki Appalachów, bluesa, można się nawet doszukać brzmień barokowych no i tego, co nazywamy współczesną muzyką gitarową. Dzięki ciekawym pomysłom i aranżacjom, a przede wszystkim świetnemu opanowaniu instrumentów, słucha się tego rewelacyjnie. Przejechałem kilkaset kilometrów samochodem, bez przerwy słuchając tej płyty. To naprawdę wspaniały relaks!"
       Źródło: Magazyn Muzyk

"Ilu jeszcze takich Jędrzejów Kubiaków chodzi po polskiej ziemi?" - takie pytanie pojawiło się na pewnym bluesowym forum chwilę po ukazaniu się notki promocyjnej od wydawcy płyty "Shortsighted".
Nierzadko podobne przemyślenia mają fani muzyki archaicznej, którym zdarza się poznać artystę terminującego od dawna w środowisku muzycznym, choć nie należącego do pierwszej ligi popularności. Najnowsza płyta Jędrzeja Kubiaka ze względu na stylistykę pozwoli mu zapewne na rozpoznawalność jedynie w swojej niszy i to na dodatek bardzo wąskiej. Trudno bowiem sobie wyobrazić węższe grono odbiorców od fanów instrumentalnej muzyki na gitarze rezofonicznej w technice fingerstyle.
Miłośnicy gitary rezofonicznej akurat znają doskonale Jędrzeja Kubiaka. Dał się on poznać nie tylko jako wielki pasjonat i znawca tych instrumentów, lecz także jako wykładowca oraz lutnik. Jego aktywność sceniczna i fonograficzna nie jest równie imponująca, stąd też jego widoczna absencja w ankietach bluesowych. Niewykluczone, że za sprawą "Shortsighted" to się zmieni.
Album "Shortsighted" to 12 utworów ujętych zaledwie w 32 minutach. Nie ma co się jednak dziwić, bowiem w tym gatunku jest to optymalna długość płyty, ze względu na krótkie kompozycje. Mówiąc "gatunek" mam na myśli fingerstyle, bo jeżeli chodzi o gatunki muzyczne, to na płycie jest ich niecodzienne wręcz zróżnicowanie. Jędrzej Kubiak, używając swojego dobro, sięgnął po blues, country, brytyjski folk, jazz, new acoustic, new age, a nawet muzykę barokową. Tak duża różnorodność stylistyczna w zestawieniu z nienaganną techniką gry i znakomitą jakością nagrań stanowią największe atuty albumu. Mimo to jednak momentami ma się wrażenia słabnącej dynamiki i mało urozmaiconej linii melodycznej utworów.
"Shortsighted" to krążek nagrany w jednym z najbardziej niszowych gatunków, szczególnie jeżeli chodzi o wartościowy dorobek fonograficzny. Za podołanie takiemu wyzwaniu Jędrzej Kubiak zasługuje z pewno ścią na duże uznanie. Po przesłuchaniu całości pozostaje drobny niedosyt, ale trzeba mieć jednocześnie świadomość znikomej ilości podobnych wydawnictw na rodzimym rynku."
       Źródło: Magazyn Gitarzysta

"Chyba każdy, kto kocha muzykę,a tym bardziej bluesa, lubi od czasu do czasu zatracić się w surowym brzmieniu. Problem w tym, że na naszym rynku wydawniczym procentowy udział takich krążków jest znikomy.
Tym bardziej miło odnaleźć w tym całym krajowym, muzycznym rozgardiaszu album muzyka i miłośnika, który bez reszty dał się zdominować przez dźwięk. Jędrzej Kubiak dał się już poznać od jak najlepszej strony na na wielu festiwalach bluesowych w Polsce. Jest również wykładowcą warsztatów gitarowych i autorem prezentacji gitar rezofonicznych.
Za tym idzie również niezmiernie wygórowane oczekiwanie co do wydawnictwa "Shortsighted". Składa się na nie dwanaście utworów najwyższej klasy gitarowych riffów. Bluesy jakie odnajdziemy tutaj to nie tylko górnolotne kompozycje i próba popularyzowania rezofonicznych instrumentów. To przede wszystkim prosty, czy obdarty z kolorowychświecidełek, muzyczny przekaz. Najszczerszy na jaki można się zdobyć. Wszystko za sprawą wyśmienicie wyważonych utworów, ujmującej podróży, w której możemy usłyszeć nie tylko amerykańską duszę.
Elementarność pozwala na łagodne interpretacje i odszukanie miejsca odpoczynku dla umęczonego muzycznego umysłu. Nie dajce się zwieść pozorom. To nie jest album prostolinijny. To krążek, którego otoczka jest surowa, ale wnętrze niezwykle bogate. Prawdziwy wachlarz różnych technik gry na gitarze pozwala na zachłyśnięcie się dźwiękiem w pełni.
Polecam bardzo gorąco. Jak często, z czystym sumieniem i ręka na sercu, jesteśmy w stanie powiedzieć, że otarliśmy się o coś doskonałego?"
       Źródło: allmusictracks.blog.onet.pl

"Jędrzej Kubiak - Shortsighted nie tylko dla miłośników dobro"
Ten odważny krążek to 12 kompozycji zamykających się w zaledwie 32 minutach i tyluż sekundach muzyki. Już w intro słychać, że żadna z technik gitarzyście nie jest obca. Równie sprawnie gra slidem, co przebiera palcami w stylu finger picking. A w dodatku układa urokliwą, pełną nostalgii melodię marszu.
Wbrew tytułowi Kubiak nie gra "Sobie a muzom". Jego gitara akustycznaśpiewa rzewnie, ale nie smutno - w tej kompozycji jest wiele słońca.
Za to w "Makijazz" odzywają się echa amerykańskiej muzyki z początków XX wieku. Ale jednak jest w nich jakaś odrobina słowiańskiej wrażliwości i to jej zaleta.
Jedrzej Kubiak sprawnie komponuje nuty na gitarę korzystając ze skarbnicy folku, ba nawet muzyki dworskiej wczesniejszych epok. A dzięki swojej niezwykle starannej grze i sporej wyobraźni nawet taka miniaturka jak "Zielona piosenka" brzmiświeżo i potrafi zahipnotyzować.
Tytułowa kompozycja "Shortsighted" to już prawdziwy lot gitarzysty w kierunku muzyki zwanej teraz americana. I to lot precyzyjny i perfekcyjny - zakończony udanym lądowaniem. Nie brak w nim elementow liryki, ale całość stwarza wrażenie, jakby powstała na zupełnie innej półkuli.
Kiedy słucha się "Wodospadów", znów przed oczami stają opowieści trampów, niespieszne rozmowy przy wieczornym ogniu, ale perfekcyjnie przemyślane i tak zagrane.
"Kubik's Breakdown" to krótki popisświetnej gry z wykorzystaniem niezwykłego brzmienia gitary z elementami rezonansowymi. A zaraz potem oddech, czyli "Wielka góra" akustycznie. W "Diver in the Bottle" znów ma się wrażenie, że Jędrzej Kubiak mógłby z powodzeniem występować w całej Ameryce Północnej, a i w Polsce zauroczy swoimi lirycznymi wtrętami niejedną Słowiankę. Podobnie w kompozycji "Waga". jest mnóstwo słońca i pozytywnych wibracji.
Ta płyta zadziwia każdą nutą. Przepiękna i wirtuozersko wykonana kompozycja "Ptaki" to jeden z najmocniejszych punktów płyty. To całkowicie uniwersalne instrumentalne granie nie obarczone ani folkiem, ani bluesem - po prostu muzyka, która wprost z serca spłynęła na struny.
I taka jest cała płyta "Shortsighted". Nie ma w niej niemal bluesowych nut, powielanych przez tysiące gitarzystów zagrywek. To bardziej popis otwartości umysłu i uniwersalności instrumentu. Jedrzej Kubiak bez żadnego słowa opowiadaświetne historie przy pomocy palców i strun. I to nie będzie jego ostatnia płyta, nie ma najmniejszej wątpliwości."
       Źródło: bluesonline.pl




fragmenty utworów:

-Intro/Triolian March
-Sobie a Muzom
-Makijazz
-Zielona Piosenka
-Shortsighted
-Wodospady
-Kubik's Breakdown
-Wielka Góra
-Diver In The Bottle Part I
-Waga
-Ptaki
-Diver In The Bottle Part II



klip video z utworem "Shortsighted", Cafe Pianola, Bydgoszcz 2.12.2010





fragment utworu "Szczególny Wieczór" w wykonaniu duetu Paweł Szymański & Jędrzej Kubiak, zeświątecznej kompilacji "...blues pod choinkę":

-Szczególny Wieczór (muz. Olek Blues, sł. W. Górski)